Strona główna
Strona główna
Strona główna
Strona główna


















Wielki Tydzień A.D. 2010

Warszawa, 28.03.2010

Ostatni tydzień Wielkiego Postu rozpoczyna Niedziela Palmowa, która przypomina o triumfalnym wjeździe Chrystusa do Jerozolimy. Tego dnia święci się w kościele kupione lub własnoręcznie zrobione palemki wielkanocne. Są to zazwyczaj wierzbowe lub bukszpanowe gałązki, które przyozdabia się kolorowymi, suchymi kwiatkami i wstążeczkami. Dawniej wierzono, że palma wielkanocna będzie chronić ludzi, zwierzęta, domy i pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem. W niektórych rejonach Polski do dzisiaj przygotowuje się okazałe, kilkumetrowe palmy. Szczególnie piękne są palmy góralskie i kurpiowskie.

Wielki Tydzień był czasem porządkowania domów ale i własnego wnętrza poprzez liczne posty i umartwienia. Święcono wodę i ogień, przygotowywano jaja wielkanocne. Podczas wielkotygodniowych nabożeństw wierni rozpamiętywali wydarzenia z ostatnich dni życia Chrystusa. Tak dzieje się również dziś.

W Wielki Czwartek milkną dzwony kościelne, by odezwać się ponownie w Wielką Sobotę. W katedrach biskupi święcą w tym dniu oleje, potrzebne przy udzielaniu sakramentu chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich i sakramentu chorych. Wieczorem w świątyniach odprawiana jest Msza Wieczerzy Pańskiej. Liturgia Eucharystyczna Wielkiego Czwartku upamiętnia moment ustanowienia Najświętszego Sakramentu – przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Po uroczystej Komunii świętej wiernych Najświętszy Sakrament zostaje przeniesiony do tzw. kaplicy adoracji - Ciemnicy, a przy tabernakulum gaśnie wieczna lampka.

Wielki Piątek poświęcony jest przeżyciom, związanym z męką i śmiercią Chrystusa. W tym dniu obowiązuje wiernych zachowanie ścisłego postu. W Wielki Piątek nie odprawia się Mszy świętej, a odczytuje się wiernym obszerny opis męki Chrystusa, po którym następuje adoracja Krzyża i Komunia Święta. Następnie Ciało Pana Jezusa zostaje przeniesione do symbolicznego Grobu Pańskiego

W Wielką Sobotę przez cały dzień trwa adoracja Chrystusa złożonego do grobu. Przygotowuje się tego dnia Święconkę, czyli małe porcje pokarmów, które znajdą się później na świątecznym stole. Święconkę włożoną do koszyczka ozdobionego zielonymi listkami i białymi serwetkami zanosi się do kościoła, aby ksiądz pobłogosławił. W wielkanocnej Święconce znaleźć można oczywiście jaja, które są symbolem początku i źródłem życia, chleb, wędlinę, sól, pieprz, czasem ciasto.Ale to, co w tym dniu najważniejsze, rozpoczyna się dopiero wieczorem.

Liturgia sprawowana w Wielką Sobotę (formalnie należąca do liturgii Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego) nie jest typową Mszą, gdyż oprócz Liturgii Słowa i Liturgii Eucharystycznej mamy w niej jeszcze Liturgię Światła i Liturgię Chrzcielną.

Całość rozpoczyna się przed kościołem. Do rozpalonego ogniska podchodzą kapłani i służba liturgiczna. Po krótkich słowach zachęty następuje poświęcenie ognia, a potem prowadzący kreśli na paschale znak krzyża, litery Alfa i Omega oraz na polach między ramionami krzyża cyfry bieżącego roku, a potem umieszcza w paschale pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża. Bo "Chrystus wczoraj i dziś, Początek i Koniec, Alfa i Omega. Do niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków". Następnie kapłan podnosi zapalony Paschał i śpiewa: "Światło Chrystusa", a wszyscy odpowiadamy: "Bogu niech będą dzięki".

Z zapalonym paschałem procesja wchodzi do ciemnego, nieoświetlonego kościoła. Ci, którzy doświadczyli w swoim życiu lęku przed ciemnością, wiedzą, czym dla człowieka jest światło. Rozprasza nie tylko ciemności, ale także nasze lęki i obawy. Chrystus jest tym, który swoim zmartwychwstaniem rozprasza ciemności grzechu i śmierci, który na powrót wlewa w nasze serca radość życia, Bo przecież nie musimy się już bać naszego największego wroga, śmierci, skoro On ją pokonał. Od tamtego wydarzenia nawet najsmutniejsze wydarzenia nie są w stanie zgasić płomienia nadziei, jaki pali się w sercach uczniów Chrystusa...

"Światło Chrystusa" - śpiewa po raz drugi kapłan, a wtedy zapalamy od Paschału swoje świece. W kościele robi się jeszcze jaśniej. Mrok jest już w zasadzie przezwyciężony. A gdy kapłan po dojściu do ołtarza trzeci raz pokazuje nam światło Chrystusa, my po raz trzeci dziękujemy za nie Bogu i wtedy zapalają się w kościele wszystkie światła. Tak. Przez swoje zmartwychwstanie Chrystus opromienił nasze życie. Nie bez powodu został kiedyś przez Zachariasza nazwany Wschodzącym Słońcem...

Symbolikę światła wyjaśnia śpiewane orędzie Wielkanocne. "Weselcie się już zastępy aniołów w niebie. (...) Raduj się Ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla Wieków poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywał. (...) Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew oczyszcza domy wierzących. Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu, (...) a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus, skruszywszy więzy śmierci jako zwycięzca wyszedł z otchłani. (...) O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś Swego Syna (...)."...

Liturgia Słowa jest wyjątkowo rozbudowana. Może się składać na nią aż dziewięć czytań, które pokazują całą historię Zbawienia: od początku świata, poprzez wyprowadzenie Narodu Wybranego z Egiptu, aż do czasu, gdy Jednorodzony Boży Syn stał się Barankiem, by zbawić grzechy świata, a zabity za nasze grzechy trzeciego dnia powstał z martwych. Relację z odkrycia pustego grobu przedstawia św. Mateusz. Bardzo ważne jest też pouczenie, którego w przedostatnim czytaniu udziela nam Święty Paweł. Pokazuje, że mamy udział w owocach śmierci i zmartwychwstania Jezusa dzięki sakramentowi chrztu, który zanurzył nas w Jego śmierć i pozwolił razem z Nim zmartwychwstać do Nowego Życia...

Do tych treści nawiązuje kolejna część celebracji - Liturgia Chrzcielna. Dawniej większość Chrześcijan w tej właśnie chwili przyjmowała chrzest. Dziś najczęściej odnawiamy chrzcielne przyrzeczenia i modlimy się za tych, którzy chrzest przyjmują...

Rozpoczyna ją (liturgię chrzcielną) odśpiewanie Litanii do wszystkich świętych. Przyjmowani przez chrzest do Kościoła, a także my, nędznicy, uświadamiamy sobie, w jak szlachetnym gronie znaleźliśmy się przez chrzest, do jakiego Kościoła zostaliśmy włączeni. To Kościół Apostołów, męczenników, wyznawców i dziewic; to Kościół ludzi uczonych i prostych. A wszystkich łączy w nim jedno: wspólny udział w zbawieniu i wspólna miłość do naszego Odkupiciela.

Po odśpiewaniu litanii następuje błogosławieństwo wody chrzcielnej. W dłuższej modlitwie kapłan wyjaśnia symbolikę wody: wspomina się wody, nad którymi unosił się Duch przy stworzeniu świata, wody potopu, które uratowały Noego, a były przyczyną zagłady dla pozostałych, wody Morza Czerwonego, które dały ucieczkę Izraelitom, a zalały ścigających ich Egipcjan; przypomina wody chrztu Jezusa nad Jordanem i wodę, która wypłynęła z przebitego boku Chrystusa. Następnie prosi, aby Bóg raczył otworzyć nam wszystkim źródło chrztu świętego, aby "wszyscy przez chrzest pogrzebani z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia".

Jakże głęboko uroczyście brzmią słowa odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych, gdy z zapalonymi świecami w ręku wierni wyrzekają się grzechu, wszystkiego, co prowadzi do zła i szatana, głównego sprawcy grzechu, a następnie wyznają wiarę Ojca, Syna i Ducha Świętego, Kościół, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne. Chciałoby się, aby już na zawsze w naszych sercach była ta sama gorliwość, co w tej właśnie chwili.

Dalsza część to Liturgia Eucharystyczna. Ten, który za nas się ofiarował w zbawczej ofierze, który dla nas powstał z martwych i dał nam udział w swojej łasce przez chrzest, daje nam także możliwość spożywania Jego Ciała i Jego Krwi. Ta Święta Uczta daje nam możliwość ciągłego czerpania z owoców Chrystusowego krzyża; Jego Ciało i Krew są dla nas pokarmem na życie wieczne...

W niektórych parafiach na zakończenie obrzędów odbywa się jeszcze procesja rezurekcyjna. Chrześcijanie całemu światu (tym, którzy pozostali w domach) ogłaszają radosną wieść: możecie już otrzeć swoje łzy, śmierci już nie ma. Przez Chrystusa jest dla nas życie wieczne. Ta procesja może mieć też miejsce następnego dnia rankiem, przed pierwszą Mszą Świętą. Gdy wschodzi słońce, jakże wyraziście brzmią słowa wczoraj usłyszanego Wielkanocnego Orędzia: "Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków"

Niedziela Wielkanocna jest radosnym, długo oczekiwanym dniem, który spędza się w rodzinnym gronie. Dzień ten rozpoczyna poranna Msza święta zwana Rezurekcją, którą poprzedza uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła. Po porannej Mszy spożywa się świąteczne śniadanie, w trakcie którego członkowie rodziny składają sobie życzenia, dzieląc się święconym jajkiem. Wśród smakołyków na świątecznym stole nie może zabraknąć wielkanocnych baranków i zajączków wykonanych z cukru, masła lub upieczonych z ciasta oraz wielkanocnych bab i mazurków.

Drugi dzień Świąt czyli Poniedziałek Wielkanocny, zwany także lanym poniedziałkiem przynosi najwięcej śmiechu i zabawy dzieciom. Tego dnia bowiem chłopcy i dziewczęta oblewają się wodą. Ta wielkanocna kąpiel to śmigus-dyngus. Trudno dziś powiedzieć jaki był sens zwyczaju oblewania się wodą. Prawdopodobnie chodziło tu o akt oczyszczenia Dlatego starym zwyczajem w tym dniu pozwólmy chociażby odrobinę skropić się wodą..




Wprowadził:

Dziękujemy za wirtualne odwiedziny. Jesteś 7342 Pielgrzymem w naszej Świątyni.